Bardzo lubię latynoską muzykę, te gorące rytmy i płynnie wirujące ciała, które poruszają się bardzo energicznie. Taki widok można spotkać tylko w nielicznych klubach, ale zapewniam, że warto do nich zaglądać. Przyznaję się bez bicia, że nie znam się na nowinkach ze świata muzyki, nie próbuję nawet nadążać za wszelkimi zmianami w tej dziedzinie. Mam po prostu swoje typy, które śledzę i jestem im wierna. Oczywiście nie jest to tylko muzyka latynoamerykańska, ale to ona właśnie zdobywa nie tyle serca co zmysły.Jakiś czas temu oczarowała mnie jedna z piosenkarek o nietuzinkowej urodzie, Jennifer Lopez, aktorka, tancerka i projektantka. Nie ukrywam, że najbardziej przypadł mi do gustu album, na którym znajdują się utwory w jej rodzimym języku – „Como Ama Una Mujer”.
Czując pewien sentyment do twórczości Jennifer postanowiłam ostatnio poszperać w zapachach, które funkcjonują pod jej nazwiskiem. Natknęłam się na dość frapującą kompozycję, a mianowicie Deseo. Już sam flakon przyciągnął moja uwagę, gdyż forma nieoszlifowanego diamentu prezentuje się bardzo wytwornie i elegancko. Mogę szczerze powiedzieć, że po spryskaniu się tymi perfumami poczułam się tak jakbym przechadzała się nocą u boku Jennifer po jej ogrodzie i w oczekiwaniu na nadchodzącą burzę chłonęła wszystkie towarzyszące nam aromaty. Początkowo liście bambusa i drzewa yuzu wprowadzają nas w niezwykły klimat podsycany delikatnie bergamotką i frezją. Zapach rozwija się powoli ukazując swoje owocowo-kwiatowe oblicze stworzone przez nuty jaśminu, geranium, mimozy i pomarańczy. Na koniec prawdziwa uczta dla zmysłów, którą serwują nam ambra, mech, piżmo, drzewo sandałowe i cedrowe oraz akordy mineralne. Z całym przekonaniem stwierdzam, że z pełną świadomością wkroczyłam w liczne już grono zwolenników tej unikatowej kompozycji. Myślę, że warto przekonać się o jej niepowtarzalności na własnej skórze.
Produkt możesz kupić tutaj.




(średnia ocen: 3,80 na 5, ilość ocen: 5)



moja dziewczyna się tym perfumuje – ogień!
a propos latynoskiej muzyki. byłem w brazyli ponad dwa lata. latynowska muzyka jest bardzo ciekawa w połaczeniu z tańcem. jakie tam mają kluby i to co te tancerki potrafia zrobic w rytm muzyki – głowa mała. polecam brazylie i goracą sambe. na zapachach się nie znam, ale lubie zapach gorących rozpalonych kobiecych ciał. pozdrawiam