Trochę o nutach

W opisach perfum spotyka się takie określenia jak „nuty zapachowe”, co początkowo kojarzyć się może z muzyką. Myślę, że jest to słuszne podobieństwo ze względu na sam proces tworzenia kompozycji zapachowych. Wielki udział należy tu przypisać osobom potocznie zwanym „nosami”, które dzięki swoim unikalnym predyspozycjom przyczyniają się do powstania niezwykłych dzieł sztuki. Wyodrębniamy trzy nuty zapachowe: nutę głowy, nutę serca i nutę bazową (podstawową).

Postanowiłam rozwinąć ten wątek, by umożliwić Wam głębszą analizę, a co z kolei może mieć jakieś znaczenie przy kupnie kolejnego flakonu upragnionego zapachu.

Pierwsza, którą odczuwamy zaraz po spryskaniu skóry to nuta głowy. Zapewne duże znaczenie ma ona dla sprzedaży, ponieważ jest to pierwsze odczucie klienta. Początkowo intensywna, ale bardzo szybko wietrzeje. W skład tej nuty wchodzą zazwyczaj owoce, nadające kompozycji świeżość i lekkość. Dalej mamy do czynienia z nutą serca, która łączy pozostałe dwie nuty ze sobą, stanowiąc przy tym niezbędne ich dopełnienie. Bywa tak, że nie jest przez nas w ogóle wyczuwalna, ale to ona właśnie odpowiada za istotę kombinacji innych aromatów. Głównymi skTroche o nutachładnikami tej nuty są akordy kwiatowe i korzenne. Zapach zmienia się jeszcze bardziej, a końcowym tego efektem jest nuta bazowa (podstawowa). Co prawda jej intensywność jest niewielka, ale decyduje ona ostatecznie o charakterze kompozycji. W związku z tym, że spoczywa na niej odpowiedzialność za trwałość zapachu, w jej składzie pojawiają się coraz częściej związki chemiczne, które samodzielnie nie wydzielają żadnego zapachu, ale dopiero w wyniku styczności z potem lub wilgotnym powietrzem. W nucie bazowej wykorzystuje się takie składniki jak ambra, piżmo, żywice leśne, cybet.

Powyższe wywody na temat owych nut nie są bezcelowe. Moim zamiarem jest przestrzec szczególnie te osoby, które niejednokrotnie przy zakupie perfum kierują się pierwszym wrażeniem, jakie wywiera na nich wybierany zapach. Trzeba pamiętać, że jeśli chcemy poznać jego prawdziwą woń musimy cierpliwie poczekać, najlepiej godzinę lub dwie, dając szansę na rozwinięcie się kompozycji.

Kategorie: O perfumach, Porady
12345 (średnia ocen: 3,80 na 5, ilość ocen: 10)
Loading ... Loading ...