Zastanawiałam się ostatnio nad tym, jaką rolę pełni zapach w moim codziennym bytowaniu. Miewam przecież różne dni, raz lepsze, raz gorsze, czasami wypełnione uśmiechem, a czasem mokre od łez. Bywa tak, że wszystko wokół wydaje się być proste, ale zdarza się również, że każde nowe zadanie przybiera charakter niemożliwego do wykonania. Mają na to wpływ różne czynniki, od których niestety jestem zależna i odnoszę wrażenie, że nie mogę zrobić nic, co pozwoliłoby oszukać choćby jeden z nich.
Niestety fakt, że jestem kobietą dodatkowo czyni mnie podatną na wiele zależności, o których mężczyźni nie mają pojęcia. Zapewniam, że nie są to żadne feministyczne brednie, ale rzeczywistość, którą z pewnością niejedna z Was może potwierdzić. Być może i oni mają takie rozterki, nachodzą ich refleksje, którymi w jakiś sposób dzielą się z innymi. W każdym razie wracając do mnie, to myślałam nad tym jak radzić sobie zwłaszcza wtedy, gdy dopada mnie chandra, kiedy nie wiem jak wybrnąć z trudnej sytuacji, czy wówczas, gdy wszystko wokół się wali…Znam różne metody radzenia sobie w takich chwilach i nawet posiadam jakąś teoretyczną wiedzę na ten temat, ale wydaje mi się, że odnalazłam swój własny sposób, którym mogę się Wam pochwalić.
Wpadłam na to przypadkiem, podczas trudnego okresu poszukiwania pracy, kiedy po wielu męczących rozmowach kwalifikacyjnych miałam już dość i brakowało mi motywacji do dalszych poszukiwań. Przechodziłam właśnie tuż obok jednej z perfumerii, gdy zauważyłam, że w środku moja dobra znajoma wybiera sobie jakiś zapach. Postanowiłam wejść do środka by ją przywitać. Okazało się, że ponieważ jest osobą bardzo wybredną, poszukuje czegoś innego niż dotychczas używane przez nią perfumy. Stwierdziłam, że nie mogę zostawić jej samej z takim dylematem, jaka byłaby ze mnie wtedy koleżanka? Zerknęłam szybko w stronę stojących na półce flakonów, po czym zaczęłam testować te, które wizualnie przykuwały uwagę. Oczywiście nie jest możliwe kosztować w ciągu krótkiego czasu wielu aromatów, ale udało mi się zaczerpnąć niezwykłych nut od kilku zadziwiających perfum. Wiem, że zabrzmi to niewiarygodnie, ale w ten właśnie sposób narodziło się moje zamiłowanie do pachnideł, które z biegiem czasu znalazło odniesienie w wykonywanej przeze mnie pracy. Odkryłam bowiem, że zapach potrafi stanowić niezbędne tło dla wydarzeń, mających miejsce w życiu każdego z nas. Przykładów można przytaczać tu mnóstwo, rozważać przypadki bardziej i mniej niebywałe, ale zapewne nie jedna osoba znalazła się chociaż raz w sytuacji, gdzie niezwykła woń odegrała znaczącą rolę.
Kończąc swoje przemyślenia chciałabym uchylić Wam rąbka tajemnicy i przyznać się do tego, co ostatecznie moja skromna osoba postanowiła wybrać dla niezdecydowanej koleżanki. Lancome Miracle Women – prosty, ale zarazem elegancki flakon, z którego wydobyć można kwiatową świeżość lilii i frezji, przybierającą charakter niezmiernie kobiecy za sprawą magnolii skrywającej w sobie niespotykane piękno. Wyraźne nuty korzenno-imbirowe pozwalają na odrobinę inspiracji, która ma sposobność rozwinięcia się pod wpływem nut jaśminu, ambry i piżma.
Mam świadomość tego, że dokonany przeze mnie wybór był trochę przypadkowy, ale nic nie zmieni faktu, że owa znajoma używa tego zapachu do dnia dzisiejszego i jak twierdzi nadal odkrywa jego coraz bardziej intrygujące oblicze. Poza tym dla mnie to wspomnienie wiążą się z nowym etapem w życiu, które stało się właściwym miejscem dla nut dopiero przeze mnie poznawanych.
Produkt możesz kupić tutaj.




(średnia ocen: 3,94 na 5, ilość ocen: 18)


