Wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba wrócić do tego co wypełnia zwykła codzienność. Ważne jest tylko, by zatrzymać dla siebie wspomnienia, które sprawią, że każdy następny dzień będzie pachniał wyjątkowością zaczerpniętą z chwil, o których trudno zapomnieć. Wydaje mi się, że jestem na etapie, który określić można jako dostosowywanie się do tego, co zostawiłam nie tak dawno za sobą i próbuję ogarnąć myślami wszystkie zaległe sprawy. Przyznaję, że nie jest to łatwe, gdyż w pamięci zapisały się widoki tak niezwykłe i pełne niespotykanego wdzięku, a mój nienasycony nos powraca do niepowtarzalnych aromatów, z którymi dane mi było obcować.
Cieszę się jednak, że podczas zaskakujących wędrówek pełnych nieoczekiwanych niespodzianek mogłam rozkoszować się zapachami, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Szczerze mówiąc dopiero takie wypady tak naprawdę pozwalają je poczuć i nauczyć się ich odrębności, zwracając przy tym uwagę na ich odniesienie w kompozycjach, z którymi mamy do czynienia na co dzień.
W związku z tym, że wyprawa okazała się dla mnie bardzo pouczająca, postanowiłam podzielić się z Wami spostrzeżeniami opierającymi się na wcześniej przypisanej im teorii. Chcąc utrzymać porządek w myślach, narzuciłam sobie pewną systematykę wyodrębniając podstawowe kategorie. Pierwszą, o której wspomnę to grupa cytrusowa, zwana również zieloną lub też hesperydową, jedna z najstarszych i najpopularniejszych kategorii. Należą do niej lekkie kompozycje na bazie owoców takich jak cytryna, limonka czy pomarańcza. Największą grupę stanowią zapachy kwiatowe, które cieszą się ogromnym powodzeniem wśród kobiet. Pomimo tego, iż różnorodność olejków w takich kompozycjach jest bardzo duża, zwykle występuje w nich róża, jaśmin, fiołek, konwalia, bez, narcyz czy tuberoza. Mężczyźni natomiast wbrew pozorom odnajdują się często w kategorii aromatów paprociowych, komponowanych na bazie paproci i mchu z odpowiednią domieszką lawendy i ziół. Najpopularniejszą kategorią męskich zapachów jest zapewne grupa drzewna nazywana również leśną, obfitująca w nuty ciepłe lub suche, bazujące na drzewie sandałowca, cedru, paczuli czy wetiweru. W wyniku połączenia grup cytrusowej i drzewnej powstała kategoria zapachów szyprowych, od nazwy Chypre, co z kolei oznacza Cypr. Mamy tu do czynienia z takimi składnikami jak mech dębu, cytrusy, bergamotka i jaśmin. Każdemu, kto lubi ciepłe, zmysłowe i egzotyczne wonie, z całym przekonaniem polecam grupę orientalną, dla której charakterystycznym elementem jest wanilia podkreślana przez aromaty zwierzęce, takie jak piżmo i ambra, przyprawy takie jak cynamon czy też przyprawy korzenne lub aromaty drzewno-żywiczne. Typowa dla tej kategorii jest niesamowita trwałość perfum, tak bardzo oczekiwana przez niektórych użytkujących. Najmłodszą z kategorii jest grupa aldehydowa, powstała dopiero w latach dwudziestych XX wieku, ponieważ wtedy właśnie zaczęto stosować aldehydy do tworzenia kompozycji zapachowych. Ostatnią, o której nie omieszkam wspomnieć jest kategoria zapachów tytoniowo-skórzanych, w której dominują skóra i tytoń, przez co aromat wydaje się być nieco duszący.
Sądzę, że takie krótkie rozważania przybliżają nieco tematykę, która mam nadzieje staje się coraz bliższa wszystkim czytelnikom blogu, a tym samym zachęcą Was do wędrówek w poszukiwaniu skrzętnie ukrytego piękna w świecie nasyconym wonią rozmaitości. Osobiście polecam niejedną przygodę zapewniającą niezapomniane doznania zapachowe.



(średnia ocen: 4,29 na 5, ilość ocen: 7)


