Lacoste Elegance

Do dnia dzisiejszego z nieopisanym sentymentem wspominam westerny, które miałam okazję obejrzeć niegdyś z moim tatą, zwłaszcza te, w których główną rolę odgrywał John Wayne czy Clint Eastwood. Chyba nie tylko ja zachwycałam się ich wartką akcją i romantycznymi wątkami, których moim zdaniem często brakuje w dzisiejszej sztuce filmowej.

Gdyby nie zafascynowanie taty, doceniającego wielkie dzieła klasyki filmu, pewnie do tej pory nie zapoznałabym się z klimatem Dzikiego Zachodu. Dobrze pamiętam niezwykle przejmujące sceny z „Rio Bravo”- jednego z najlepszych westernów w historii kinematografii, z pewnością nie zapomnę również bohaterskiej postawy Gary’ego Coopera w nagrodzonej czterema Oscarami opowieści o heroicznym stróżu prawa. Nie ukrywam, że czasami sięgam do swojej prywatnej kolekcji, by po raz kolejny poczuć się jak elegancka dama wśród hardych, dumnych i pewnych siebie dżentelmenów, gotowych stanąć do pojedynku w obronie swoich ideałów. Niekiedy może odwaga została pomylona z pochopną interwencją, niekoniecznie w słusznej sprawie, ale któż by się nad tym zatrzymywał w obliczu wartości, jakie przekazują nam twórcy umieszczonych w niepowtarzalnej scenerii osobliwych przypadków, przedstawionych na tle barwnych emocji, z domieszką spontanicznego humoru.

Nie tak dawno odkryłam, że mogę włączyć w moją codzienność nastrój panujący w niektórych scenach z ulubionych westernów. Może nie tak całkiem przypadkiem poznałam zapach Lacoste Elegance przypominający o urzekających walorach mężczyzn Dzikiego Zachodu. Początkowo taki nieśmiały, nie pozwala dać się zidentyfikować od razu, ukrywając się w nutach mięty, tymianku i jałowca. Im lepiej daje się poznać tym bardziej można polubić go za jego delikatność i czułość wyrażoną w nutach maliny i gałki muszkatołowej oraz stanowczość podkreśloną przez pieprz i kardamon. Podziwiam go za odwagę, ale doceniam również elegancję przejawiająca się we wszystkim, co sobą reprezentuje, zwłaszcza, że nuty drzewa sandałowego, drzewa cedrowego, ambry i piżma akcentują jego unikatowy styl.

Mam nadzieję,że moja kolekcja zostanie kiedyś doceniona również przez kolejne pokolenia i być może za kilka lat usiądę razem z córką wygodnie na kanapie przed telewizorem i będziemy delektować się towarzystwem uroczych dżentelmenów z przełomu XIX i XX wieku. Zachęcam wszystkich, którzy do tej pory nie przekonali się jeszcze do podróży na Dziki Zachód, by spróbowali odnaleźć siebie właśnie w tym miejscu i w czasie, który wydaje się być taki odległy.

Produkt możesz kupić tutaj.

Kategorie: Perfumy dla mężczyzn
12345 (średnia ocen: 3,67 na 5, ilość ocen: 6)
Loading ... Loading ...