Święto Zakochanych tuż tuż…w związku z tym warto pomyśleć o małym upominku dla ukochanej osoby. Mimo, iż część osób krytykuje Walentynki ze względu na ich konsumpcyjny charakter oraz przejaw amerykanizacji społeczeństwa to uważam, że warto poświecić chociaż w tym jednym dniu troszkę więcej czasu i uwagi bliskiej osobie. Na co dzień jesteśmy zazwyczaj bardzo zajęci pracą, studiami oraz obowiązkami domowymi, dlatego też taki specjalny dzień, w którym odnajdujemy czas tylko na pielęgnowanie uczucia jest jak najbardziej potrzebny.
Nie od dziś wiadomo, że wybierając partnera nie kierujemy się sercem ani też narządem wzroku, a głównie tym, co nam podpowiada nasz nos. Wobec tego powracając jakby do ‘korzeni’ każdego związku, proponuję w tegoroczne Walentynki ulec pokusie zapachów. Poniżej polecam Wam kilka par woni, które z pewnością przyprawią o szybsze bicie serca.
Pierwszy duet to kultowa propozycja marki Cacharel, owocowo-kwiatowa Amor Amor dla Niej oraz ciepły, drzewny Amor pour Homme dla Niego. Ona – wyzwala huragan pożądania, ekscytuje i odurza niczym pierwszy pocałunek, On to współczesne wcielenie romantycznego mężczyzny, wrażliwy i spontaniczny. Następna, równie intrygująca para to 212 Sexy od Caroliny Herrrery. Damska 212 Sexy subtelnie uwodzi i skutecznie wyróżnia jego właścicielkę spośród tłumu. Cytrusowo-kwiatowe aromaty z nutką wanilii pokochają niezależne kobiety, które u mężczyzn pociąga przede wszystkim tajemniczość i pewność siebie.
Te cechy natomiast z pewnością charakteryzują panów, którzy decydują się sięgać po 212 Sexy Men.
Zapach ten, na bazie ciepłych nut drzewnych, piżma oraz wanilii, otwierający się świeżymi akordami bergamotki i mandarynki, doprawionymi kardamonem i pieprzem, to prawdziwa uczta dla zmysłów, która rozbudza pragnienia. Dla osób chcących jeszcze bardziej podgrzać miłosną atmosferę zalecam przetestować iście magnetyczny związek Escady – Magnetism i Magnetism for Men, przyciągający spojrzenia płci przeciwnej. Kwiatowo-owocowa kombinacja z zieloną nutką sprawia, że nikt nie przejdzie obojętnie obok kobiety, która jest nią otulona. Męska edycja natomiast emanuje niezwykłą siłą i ciepłem, podkreślającymi poczucie bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać od właściciela. Spragnionym delikatności i czułości sugeruję zapoznać się z bardzo nowoczesnym tandemem – Givenchy Play. Orientalno-kwiatowa wersja dla Niej – Play for Her, zamknięta została w różowym flakonie, do złudzenia przypominającym odtwarzacz mp3.
Tą wyjątkową stylistykę bez wątpienia pokochają łowczynie mega trendy gadżetów. W sercu zapachu odnajdziemy kwiat gardenii tahitańskiej – symbol uwodzenia oraz miłości, który nadaje kompozycji subtelnej słodyczy. Play dla Panów odznacza się nieprzeciętną świeżością przyprawioną czarnym pieprzem, która następnie za sprawą drzew Amyris oraz kawowego, rozwija się w aromatycznej, ciepłej mieszance. Podążając dalej krainą łagodnej fascynacji polecam niezwykle interesujący duet DKNY Love From New York Women oraz Men, zainspirowany energią Nowego Jorku. Dedykowany głównie młodym osobom ze względu na niezobowiązującą i zabawną lekkość. Akcenty kwiatowe: frezja, konwalia, lilia połączone z owocową słodyczą moreli i czarnej porzeczki dla kobiet oraz zaskakująca świeżość
klementynki w fuzji z bergamotką dla mężczyzn. Na zakończenie, niczym wisienka na torcie, perfumy Intimately Yours, sygnowane nazwiskiem Davida i Victorii Beckham, których premiera odbyła się w 2010 roku. Żona sławnego piłkarza nazwała je „zmysłowym celebrowaniem miłości i pożądania we współczesnym świecie”. Obie kombinacje – zarówno dla Niej jak i dla Niego, cechuje seksowna elegancja, która pobudza zmysły i uwodzi duszę.
Pamiętajcie, że zapachy tworzone przez perfumiarzy jako pary bardzo często posiadają zbliżoną nutę przewodnią, przez co podkreślają harmonię między partnerami. Mam nadzieję, że każdy z Was odnajdzie swoje idealne dopełnienie i nie tylko Walentynki będą pachniały miłością.






