Pachnące wieczory
Byłam ostatnio na takim „babskim spotkaniu”, na którym królowało wino czerwone półsłodkie, ogromne ilości zbędnych kalorii i romansidło w postaci filmu „Noce w Rodanthe”. Tak naszło nas, aby w nawiązaniu do namiętnego romansu paplać ... więcej »


